W raporcie policyjnym odnotowano zeznanie przestraszonej pary:
- Glowa jego przypominala glowe nosorozca, ale bez zadnej szyi. Jakby "wyciekala" wprost z waskiego karku. Tulow byl pokryty czyms, co sprawialo wrazenie krotkiego, gestego, szarego futra. Nogi zwierzecia byly krotkie i nieproporcjonalnie grube, a na grzebiecie mialo pare zwisajacych pletw. na naszych oczach dobieglo do wody i nie rzucilo sie prosto na nia, ale jakby bokiem sie zeslizgnelo.
Floryda, to ziemia bagien, z ktorych tylko nieliczne zostaly zagospodarowane, wyrownane, zasypane i "ucywilizowane". Pozostaly tez pierwotnie dzikie bagna, wieczne wodne rozlewiska i obszary, na ktore do dzis czlowiek niechetnie sie zapuszcza. Mozna wiec hipotetycznie zalozyc, ze sa to miejsca, w ktorych ukrywac sie moga przed ludzkim okiem zwierzeta, bedace zywymi skamielinami minionych epok.
Kontynentem, na ktorym panuja najlepsze jednak warunki do ... Czytaj dalej...
Kiedy przedarli sie przez zarosla, ich oczom ukazala sie "wielka jaszczurka". Na tyle olbrzymia, ze tak Johansonowi, jak i jego przewodnikowi odeszla wszelka ochota na polowanie. Szybko wycofali sie, ruszajac w droge powrotna. Tuz przy koncu doliny raz jeszcze spotkali stworzenie. Tym razem rozrywalo na strzepy upolowanego nosorozca. Zdarzenie to Johanson tak opisal:
- To bylo przerazajace. W pierwszej chwili balem sie glosniej odetchnac, potem jednak przypomnialem sobie, ze mam przy sobie aparat fotograficzny. nastawiajac ostrosc slyszalem, jak w szczekach bestii pekaja z trzaskiem kosci nosorozca. W momencie, gdy pstryknalem zdjecie, zwierze popedzilo dalej.
Obawiajac sie, ze "wielka jaszczurka" zacznie na nich polowac, mysliwi zaczeli oddalac sie w poplochu z miejsca obserwacji. Gdy dotarli do zalozonego wczesniej obozu i swoich wspoltowarzyszy, byli tak wyczerpani, ze dlugo odchorowywali przygode. ... Czytaj dalej...
Inne tajemnicze monstrum spotkali podczas wyprawy w roku 1932 po rzece Mainyu przyrodnik Ivan T.Sanderson i mysliwy Gerald Russel. Ich dwie lodzie wplynely do ciemnego kanionu. Kiedy byli w polowie drogi, z jednej z jaskin dobiegl przerazajacy ryk. Wioslujacy lodziami murzyni rzucili sie przerazeni na dno lodzi. W wydanej pozniej ksiazce "Wiecej rzeczy" Sanderson pisal:
- Jaskinia, z ktorej dobiegal straszliwy halas, znajdowala sie na poziomie rzeki i wypelniona byla woda. W chwili, gdy znalezlismy sie u wejscia, cos unioslo sie gwaltownie z wody i zarz opadlo z powrotem. To cos bylo czarna i lsniaca glowa, podobna do foczej, lecz bardziej splaszczona. Byla wielkosci hipopotama - mam tu na mysli glowe. Oddalilismy sie od jaskini z predkoscia, ktora moglaby nam przyniesc medal olimpijski, a Ben i Bassai (murzynscy ... Czytaj dalej...